Casio Exilim EX-Z75, bo od czegoś trzeba było zacząć

Casio Exilim EX-Z75, bo od czegoś trzeba było zacząć
Choć tradycyjne kompakty nie słyną z przystępności funkcji manualnych, to swego czasu udawało mi się osiągnąć przyjemne dla oka efekty pracy na moim pierwszym kompakcie Casio Exilim EX-Z75. Ponieważ część zrobionych nim zdjęć nadal zdarza mi się wykorzystywać, pomyślałam, że wypadałoby ku pamięci powiedzieć o nim kilka słów. Matryca 7,2 Mpix, elektroniczna stabilizacja obrazu, maksymalna ...

LG Optimus L7, a fotografia mobilna

LG Optimus L7, a fotografia mobilna
Drugi w mojej historii produkt, który zachęcał do fotografii mobilnej. Podobnie jak w Wildfire S mamy tutaj do czynienia z rodzielczoscią 5 Mpix, drobna zmiana zaszła jednak w rozdzielczości (2592 x 1944 pikseli). Niby nominalnie niewiele, jednak w praktyce sprawowało się nieporównywalnie lepiej. Dzięki większemu ekranowi również obsługa aparatu zyskała nową jakość. Fabryczne oprogramowanie na ...

Lepsza fotografia mobilna, czyli obiektywy z dyskontu

Lepsza fotografia mobilna, czyli obiektywy z dyskontu
W zeszłe wakacje poważnie myślałam nad zakupem obiektywów do fotografii mobilnej. Przede wszystkim dlatego, że właśnie wtedy w moje ręce wpadł Huawei Ascend P7 i 13mpx w rozdzielczości 4160x3120px budziło moje nadzieje. I kiedy już prawie podjęłam decyzję o zakupie zestawu z Photojojo, natknęłam się na zestaw trzech „szkieł” w Biedronce – makro, szerokokątny i ...

Podróże, o czym warto pamiętać przed wyprawą… i w trakcie!

Podróże, o czym warto pamiętać przed wyprawą… i w trakcie!
Niezależnie od tego jaki aparat wybierzemy, warto zabezpieczyć go przed światem zewnętrznym. Dzięki temu dłużej posłuży nam w nienagannej kondycji. Warto o tym pomyśleć zwłaszcza planując podróż – niezależnie od tego czy głównym naszym celem jest wakacyjny wypoczynek, czy też naszym celem nadrzędnym jest zdobycie dobrych i ciekawych zdjęć. W zależności od modelu aparatu na ...

Początki fotografii mobilnej z Wildfire S. Cofnijmy się więc o 5 lat

Początki fotografii mobilnej z Wildfire S. Cofnijmy się więc o 5 lat
Jak w każdej dziedzinie fotografii, także w tej mobilnej od czegoś trzeba zacząć. W moim wypadku pierwszym sensownym urządzeniem, który można było do tego w jakiś sensowny sposób wykorzystać, był Wildfire S. Może i na dzisiejsze standardy nie jest to już szczególnie zachęcający produkt, ale choćby przez sentyment nie mogłabym go tutaj pominąć.