Fotografia w podczerwieni niemal jak Kodak Aerochrome Color bez obróbki? Tak, to możliwe! 8

Czasem przeglądając rynkowe nowości mam wrażenie, że niektórzy producenci postanowili czytać w moich myślach i urzeczywistniać moje marzenia. Od wielu lat jestem absolutnie zafascynowana filmem Kodak Aerochrome Color – kolorowy film uczulony na podczerwień. No czy można chcieć więcej? Niestety, film ten został już wiele lat temu wycofany z produkcji. Oczywiście, wciąż znajdziemy go na eBayu, ale cena nieco utrudnia dłuższą przygodę. W chwili pisania tego tekstu dostępne były jedynie dwie oferty – 183,32 zł i 337,29 zł z dostawą. Od dawna obiecuję sobie własne eksperymenty uderzające w charakterystykę tego filmu w ramach presetów do LR. Nic więc dziwnego, że wiadomość o filtrze, który ma za zadanie na matrycy naszego aparatu odtworzyć Aerochrome Color przyspieszyła bicie mego serca!

Kolari Vision rozpoczęło już przedsprzedaż swojego IR Chrome Lens Filter. Specyficznie wyglądający w materiałach prasowych kobaltowy filtr wydaje się być niezwykle wierny Aerochrome – przynajmniej wnioskując na podstawie materiałów prasowych. Zielenie zamienione w krwistą czerwień, błękity i niebieskości w głębokie stalowo-czarne odcienie… Nie wiem jak wy, ale ja jestem w siódmym niebie wyobrażając sobie swoje krajobrazowe podboje z takim cackiem. Ile ta przyjemność kosztuje? Większość popularnych średnic to koszt 30-45$, więc właściwie tyle co jedna legendarna rolka. Oczywiście, im mniejsza średnica tym tańszy i tym sposobem dolna granica cenowa to zaledwie 20$. Patrząc na materiały prasowe, wart każdego centa. Nakręcamy, fotografujemy i olewamy kwestię naciągania rzeczywistości w Lightroomie, Photoshopie czy innych cudach. Sami rzućcie okiem i spróbujcie się nie zakochać!

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

źródło: https://kolarivision.com/product/kolari-vision-ir-chrome-lens-filter/

Jeden filtr, kilka pierścieni pośrednich na potrzeby dostosowania do większości obiektywów, jednorazowy wydatek poniżej 200 zł i mamy bardzo wierną kopię Kodak Aerochrome Color na zawsze… Zbyt piękne, by było prawdziwe? Niestety tak. By to cacko mogło zadziałać musimy pamiętać o jednej, strasznej konieczności – do zestawu potrzebna jest nam matryca uczulona na pełne spektrum. Większość cyfrowych aparatów ma niestety wbudowany filtr ograniczający ilość światła podczerwonego padającego na matrycę. Tym sposobem, fotografia w podczerwieni po prostu nie wyjdzie… Przerobić oczywiście można zdecydowaną większość z nich, ale jeśli nie jesteśmy na tyle odważni, by zrobić to samemu, musimy liczyć się z kosztem sięgającym 500-800 zł. Ważne, by przy przeróbce nie montować żadnych trwałych filtrów „efektowych” – pełne spektrum zrobione raz a dobrze, plus kilka różnych filtrów Kolari Vision i mamy wachlarz wariantów fotografii podczerwonej w zasięgu naszej ręki. Zła wiadomość jest taka, że taka modyfikacja to właściwe trwałe „uszkodzenie” body. Kolari Vision ma w swojej ofercie również filtr, którego celem jest zagwarantowanie efektu jak sprzed modyfikacji aparatu, abyśmy nie musieli do fotografii podczerwonej i zwykłej targać ze sobą wszędzie różnych body.

Finalnie okazuje się, że nie jest jednak aż tak tanio jak wydawało się na pierwszy rzut oka, ale po jednorazowym wydatku koszt krańcowy jednego zdjęcia jest już zerowy. Możemy więc fotografować jak szaleni i cieszyć się wolnością, a ponadto brakiem konieczności dość czasochłonnej obróbki! Dla porównania biorąc pod uwagę koszt zakupu filmu oraz wywołania filmu, koszt krańcowy jednego kadru zarejestrowanego na Kodak Aerochrome Color to aż 8,33 zł, więc nadal wierzę, że jeśli chcecie eksperymentować z podczerwienią w fotografii krajobrazowej warto zaszaleć.

Jesteście ciekawi jak w rzeczywistości wyglądałby surowy kadr z zastosowaniem  Kolari Vision IR Chrome? Zastanawiacie się jak wyglądałby efekt na nieprzerobionym aparacie? Koniecznie zapiszcie się zatem na newsletter i/lub zacznijcie śledzić eObrazy na facebook’u. Dzięki temu będziecie wśród pierwszych osób, które będą miały okazję zobaczyć efekt testów. Zdążyłam już złożyć zamówienie w ramach przedsprzedaży, więc filtr z pewnością w końcu trafi w moje ręce. W międzyczasie pozostaje zdobyć tanie body, usunąć fabryczny filtr blokujący IR i zacząć testować! Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę czekam na ten moment!