Fotografuj kreatywnie – fotografuj z samolotu. Pięć zasad, które ułatwią Ci zadanie! 24

Chyba każdemu kto potrafi obsługiwać cokolwiek nadającego się do robienia zdjęć zdarzyło się fotografować z samolotu. I przyznam bez bicia – w moim przypadku to naprawdę częsta forma uprzyjemnienia sobie podróży. Jednak nawet w takich okolicznościach warto przyłożyć się do naszych fotografii – jak już coś robić, to najlepiej jak się da! Poznajcie więc 5 tricków, które pozwolą Wam uwiecznić coś więcej niż „pstryk” pełen chmur.

  • Zajmij właściwe miejsce

Oczywiście, musi być to miejsce przy oknie. Siedząc na wysokości skrzydła będziemy mieć zdecydowanie utrudnione zadanie. Teoretycznie najlepsze położenie, przynajmniej pod kątem rejestrowania pejzaży z lotu ptaka, daje nam przód samolotu. Jednak nie ma powodów, żeby załamywać ręce, jeśli wylądujemy gdzieś za skrzydłem! O tym dlaczego, dowiecie się w dalszej części postu – póki co mogę jedynie zdradzić, że ta druga opcja jest moim osobistym faworytem!

Niezależnie od tego, którą część samolotu preferujemy, musimy przyjąć jakąś strategię dostania go na naszej karcie pokładowej. W praktyce najlepiej zadbamy o ten element fotograficznych przygotowań jeśli  będziemy jednymi z pierwszych osób w kolejce do odprawy. Nic nie stoi na przeszkodzie by na tym etapie poprosić o miejsce przy oknie, optymalnie w preferowanej przez nas części samolotu. Część linii na początku wydawania kart pokładowych dopuszcza taką możliwość.

  • Skup się na starcie i lądowaniu

Nie ukrywajmy, najlepsze widoki mamy jednak te kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Na pełnych 10km stosunkowo niewiele już zobaczycie. Nie przegapcie więc tych najlepszych chwil! Jeśli w drodze na wakacje zdarzy się Wam zaliczyć międzylądowanie, zamiast sklinać w duchu, że Wasza podróż jest dłuższa niż potencjalnie mogłaby być, spójrzcie na pozytywną fotograficznie stronę. Oto dostaliście w tej samej cenie dodatkowy start i lądowanie, a więc… dwa razy tyle czasu na zdjęcia gdzie jeszcze widać ziemię dość wyraźnie!

Choć przekrzywiony horyzont przy zdjęciach „z ziemi” nieco mnie drażni, to przy starcie naprawdę jestem w stanie to znieść! Zdjęcia z lotu ptaka czasem pozwalają na nieco inne podejście do sprawy.

  • Wykorzystaj to co masz

Wszyscy to wiemy, okna w samolotach dalekie są od ideału. Zazwyczaj mają rysy, nie rzadko innej maści zabrudzenia, a do tego w trakcie lotu pokrywają się szronem. Przymierzając się do fotografowania z okna dobrze odnaleźć możliwie najmniej pokiereszowaną jego część. Druga zasada, o której warto pamiętać, to przyłożenie obiektywu bezpośrednio do szyby. Pozwoli to maksymalnej zniwelować zadrapania i zabrudzenia powierzchni, a co często ważniejsze – wyeliminuje z kadru odbicie naszego sprzętu!

Czasem oczywiście mamy na oknach elementy, których nic pewnie nie usunie – jak spore krople deszczu. Nie tragizujmy jednak, naprawdę wszystko da się tutaj wykorzystać!

Krople deszczu psują Ci widok? Pomyśl o ujęciu luźniej!

Plus tej sytuacji jest taki, że krople i tak znikną przy starcie 😉

  • Eksperymentuj!

Dziś większość samolotowych zdjęć robimy smartfonem, ewentualnie jakimś bardziej uniwersalnym szkłem. Niby wszystko jest ok, ale jeśli przypadkiem mamy pod ręką jakiś zgrabny obiektyw telefoto to naprawdę warto dać mu szansę! Zwłaszcza na etapie zbliżania się do lotniska może pozwolić nam to na zarejestrowanie naprawdę ciekawych ujęć! A nawet jeśli nie, to właśnie dzięki dłuższej ogniskowej mamy szansę wyeliminować z kadru resztki skrzydła, jeśli akurat siedzimy gdzieś za nim.

Oczywiście, niezależnie od tego co i gdzie fotografujemy, zasady dotyczące kompozycji pozostają względnie stałe. No dobra, może małym wyjątkiem tutaj, jest odpuszczenie linii horyzontu –  taki trochę przyrodniczo-industrialny flat-lay. Przez to tym większą uwagę powinniśmy poświęcić mocnym punktom kadru!

Musisz przyciąć niebo, żeby pozbyć się niechcianych elementów z kadru? Śmiało!

  • Patrz w dół!

Pora wyjaśnić czemu tak pasują mi miejsca położone za skrzydłem. Pejzaże z lotu ptaka naprawdę potrafią przykuć oko, ale większość z nich – zwłaszcza przy długich lotach – zarejestrujemy przy starcie i lądowaniu. Co zrobić z resztą tego czasu, skoro przez większą jego część widzimy jedynie chmury? Pozostaje nam bacznie wypatrywać widma Brockenu – szczególnej formy glorii, często mylonej z efektem halo. Czym różnią się te poszczególne zjawiska? Gloria powstaje na skutek dyfrakcji (ugięcia fal) i odbicia światła na kroplach wody (czyli chmurach, jakby nie patrzeć). Ma postać tęczowego okręgu, jednak powstaje nie dookoła słońca lub księżyca (wówczas nazwalibyśmy ją halo), lecz dookoła punktu położonego po stronie przeciwnej względem tarczy ciała niebieskiego –czyli de facto chmur lub mgły. Dlaczego gloria? Obserwując to zjawisko w górach zazwyczaj zobaczymy w jej obrębie cień naszej głowy. Wizualnie wygląda to zatem podobnie do tego, co w malarstwie przypisuje się świętym. Widmo Brockenu od glorii różni się wielkością cienia – tutaj w wypadku górskich wypraw zobaczymy cień niemal całej naszej sylwetki. Oczywiście, w realiach lotniczych będzie to cień naszego samolotu. Technicznie, rzucony na chmury lub mgłę cień nie wymaga glorii, by być widmem Brockenu, ale umówmy się, samym cieniem byśmy się nie ekscytowali! Może nie jest to szóstka w totka, ale mnie w trakcie lotu jakoś dziwnie cieszy.

Widmo Brockenu ma to do siebie, że z samolotu fotografuje się nieco gorzej niż wysoko w górach. Najważniejsze jednak, że w ogóle daje się złapać 😉

A na koniec, wróć na ziemię!

Choć zdjęcia z lotu ptaka potrafią nas oczarować swoją nietypową perspektywą, to w końcu każdy z nas musi wrócić na ziemię. Warto, jeśli macie okazję, rzucić też okiem na płytę lotniska dookoła Was. Zwłaszcza w mniejszych portach może okazać się dość wdzięcznym tematem do sfotografowania.

Niemal pusta plyta lotniska i ja z aparatem? No przepraszam, musiałam!

Tak na zakończenie wakacyjnej sesji w sam raz 😉 Niezależnie więc czy na wakacje dopiero będziecie ruszać, czy już wkróce wracacie – wciąż macie szansę na ustrzelenie lotniczych kadrów! Wszędzie da się zrobić coś bardziej kreatywnie 😉

A jak już uda się Wam zdjęcia zrobić, to podzielcie się proszę efektami!