Wyczaruj niebo w miejscu przepaleń – bez masek!

wstep 1

Pamiętacie post dotyczący odzyskiwania szczegółów w światłach na zdjęciu? W wielu pejzażowych sytuacjach lokalna edycja obrazu jest moim zdaniem najlepszym wyborem na odzyskanie nieba w miejscu. Owszem, zamalowanie może nam zająć chwilę (zwłaszcza, jeśli jesteśmy perfekcjonistami, a linia horyzontu jest nieregularna). Co jednak jeśli mamy niewiele czasu, maska wymagałaby chwili skupienia (i najlepiej tabletu), a zdjęć jest kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt? Wówczas możemy posłużyć się trickiem – tym razem z pomocą przyjdzie nam filtr gradientowy! Pamiętajcie jednak, że w wypadku 100% przepaleń nie uda nam się dokonać cudów (jeszcze nie tym razem, ale i na to zdradzę Wam w końcu sposób).

W poniższym przykładzie niebo prześwituje miejscami przez korony drzew.

1

 Gdybyśmy wpadli na pomysł zamalowania samych świateł ręcznie, musielibyśmy liczyć się z znaczną inwestycją czasu. Co gorsza, po fakcie nasze starania mogłyby okazać się chybione – przecież nie ma nic gorszego, niż wyraźne odcięcia między poprawionym obszarem, a resztą. Filtr gradientowy ma tą zaletę, że efekt nanoszony za jego pomocą stopniowo słabnie, dzięki czemu unikamy ostrych linii przejścia. Zacznijmy zatem od nałożenia filtra. W tym  celu wybieramy narzędzie Graduated Filter. Nasz kursor zamieni się wówczas w znak „+”. Filtr możemy oczywiście ułożyć w dowolnie wybranym przez nas kierunku. Kierunek w którym przeciągniemy kursorem po zdjęciu określi kierunek w jakim położony będzie nasz gradient. Oczywiście możemy to w międzyczasie skorygować. Po nałożeniu gradientu zdjęcie wyglądać będzie następująco:

2

Na tym etapie widzimy, iż faktycznie efekt ten gwarantuje nam możliwie gładkie i plastyczne przejście. Gdy nasz gradient jest aktywny w kolumnie narzędzi pojawią się suwaki dotyczące naszej maski. Na tym etapie możemy dowolnie ustawić wartość suwaków dotyczących m.in. temperatury barwowej, tinty, ekspozycji, kontrastu, świateł, cieni czy też saturacji. Te paski zdecydowanie mogą pomóc nam odzyskać niebo! W takim razie do dzieła:

3

Ujemna wartość ekspozycji podobnie jak poprzednio pomoże odzyskać nam informacje, które mogły ukryć się w światłach. Dodatkowo podrasujemy ten efekt zmniejszając wartość Highlights. Zwiększenie kontrastu uwydatni nam ewentualne brzegi chmur. Po co nam rozjaśnienie cieni? Przecież nie chcemy, żeby nasze „ściemnienia” dotknęły tych elementów zdjęcia, które są poprawnie naświetlone. Zatem, ustawiając dodatnią wartość, uchronimy nasze elementy „na krawędzi” zbyt jasnych obszarów, przed niepożądanym przyciemnieniem. Co stanie się z niebem? Otóż… z grubsza nic! Dlaczego? Ponieważ pasek Shadows dotyczy cieni, a przecież nasze np. zbytnio naświetlone niebo cieni nie ma. Tym sposobem i wilk syty, i owca cała! Pomocne może okazać się podkręcenie saturacji i zmiana temperatury barwowej – to dzięki tym suwakom w miejscu mojego mleczno białego nieba pojawia się błękit!

Gdy wyczarowaliśmy już niebo, możemy zająć się ogólnym poprawieniem barw zdjęcia, w zależności od naszych upodobań. W moim wypadku an początek klasycznie przechodzimy do krzywej i nieco podkreślamy cienie i światła.

4

Równie klasycznie podnosimy nieco wartość Clarity.

5

O tyle o ile nieznaczne podniesienie wartości tego paska możemy uwydatnić walory naszej fotografii, to zdecydowanie lepiej nie przesadzać w tym wypadku.  Na nasze szczęście w Lightroomie i jemu podobnych nigdy nie jest za późno, by zmienić zdanie co do wartości tego czy innego parametru.

Na koniec rzućmy okiem na nasze poprawki w kontekście oryginalnego zdjęcia. Różnicę w kwestii nieba widać gołym okiem!

wstep 2

No dobrze, ale dlaczego wcześniej wspominałam, że ta metoda może usprawnić proces przetwarzania dużej liczby zdjęć? Otóż, w przeciwieństwie do wcześniej proponowanej metody w stuprocentowo ręcznej, tego typu zmiany możemy zapisać w postaci presetu. Wówczas obróbka nawet kilkudziesięciu kolejnych zdjęć zajmie nam jedynie kilka sekund! Dla zainteresowanych gotowy preset poniżej!

Pobierz “Napraw-niebo-by-Eobrazy.zip” Napraw-niebo-by-Eobrazy.zip – Pobrano 24 razy – 1 KB